Drugie urodziny! I co do tego ma Dzień Feministek?
Czas wolny

Drugie urodziny! I co do tego ma Dzień Feministek?

Dzisiaj przypadają kolejne urodziny bloga Baba z budowy, tym razem drugie. Ale szybko ten czas leci. Ale co do tego ma Dzień Feministek? Tyle, że też przypada 7 listopada. Rozwiązanie zagadki. Zapraszam Was na krótki wpis z tej okazji. Będzie osobiście, o tym co się wydarzyło w minionym roku, trochę o tym co (mam nadzieję) się wydarzy. O tym czy czuję się spełniona i czy mam nowe cele. Ale najpierw krótka historia jak to u mnie z tym femininzmem.

O co chodzi z tym feminizmem?

Zbieżność dat moich blogowych urodzin i Dnia Feministek nie jest przypadkowa. Startując z blogiem tego dnia chciałam przekazać mu dobrą energię i wskazać kierunek, w którym będę szła. Nie wiecie, ale początkowo mój blog miał być… budowlano-feministyczny. Zdziwione? Jednak odeszłam od tego pomysłu. Stwierdziłam, że publikowanie w jednym miejscu artykułów branżowych, budowlanych i tekstów, poruszających problematykę feministyczną, wprowadzi niepotrzebny chaos na blogu. Działając jednocześnie w dwóch różnych kierunkach, czułam że w żadnym z nich nie osiągnę oczekiwanych przeze mnie rezultatów. Zrozumiałam też, że moja wiedza o feminizmie, nie jest wystarczająco duża, aby o tym pisać w sieci. Skupiłam się na tworzeniu bloga, poruszającego tematy budowlane, od początku wiedząc, że pierwiastek kobiecy będzie w nim mocno widoczny. Z czasem miejsce to stało się blogiem w klimacie Women Power. I choć nie piszę tu stricte o feminizmie to wiem, że tworzone przeze mnie treści pozytywnie wpływają na budowanie siostrzeństwa.

Podsumowanie roku

W tekście z okazji pierwszych urodzin BzB (skrót, przyzwyczajajcie się) wyrażałam wątpliwość, czy będą drugie urodziny. Wówczas w moim życiu szykowały się pewne zmiany, pewne z nich zaszły, inne nie. Drugi rok działalności BzB zaczął się tak naprawdę w lutym 2021. Wcześniej przez trzy miesiące analizowałam i zbierałam energię na kolejne działania, jednocześnie publikując uprzednio przygotowane treści. Moim celem na ten rok było zbudowanie społeczności na Instagramie. Przez ostatnie 9 miesięcy ilość osób obserwujących profil @baba_z_budowy wzrosła o blisko 4 tysiące. Dla jednych to dużo, dla innych niewiele. Działam w niszy, dlatego jestem zadowolona ze wzrostu profilu. Było to bardzo angażujące zajęcie. Dziś co raz lepiej rozumiem Instagram. Wiem, że mogę iść dalej. Słyszałam, że znając dobrze jeden kanał komunikacji, możemy iść dalej – poznawać kolejny. W 2020 roku uczyłam się Facebooka, w 2021 r. Instagrama. Teraz pora na coś nowego.

I co dalej?

Czy dwa lata to dużo? Zależy jak patrzeć. Choć nadal czuję, że BzB dopiero się rozgrzewa, to z drugiej strony – patrząc po moich Czytelniczkach, widzę upływający czas: niektóre z nich dwa lata temu dopiero zaczynały studia, a teraz powoli myślą o temacie pracy dyplomowej; inne poznałam jako studentki, a teraz już są po obronie i zdobywają doświadczenie zawodowe. Z tej perspektywy dwa lata to szmat czasu. A ja choć wiem, że to jeszcze początek, to czuję się spełniona – w odniesieniu do bloga. Tworząc go, chciałam zaszczepić w innych dziewczynach ideę girl power i wzmocnić poczucie solidarności między kobietami z branży budowlanej. Co się dzieje. I szczególnie to widzę na Instagramie. Przez ostatnie dwa lata blog był moim głównym przedsięwzięciem. Teraz będzie inaczej – chcę się skupić na innych działaniach, ograniczając ilość nowych tekstów na blogu. Coś za coś. Jak będę tu, to nie będę w innych miejscach, a chcę tam być.

To gdzie będę?

Przede wszystkim chciałabym rozwinąć moją stronę internetową, a blog byłby po prostu jej częścią. Generalnie chciałabym w pewien sposób wyjść z obszaru social mediów (spokojnie nadal tam będę, ale mniej intensywnie niż to było dotychczas), nadal działać w obszarze online, ale poza mediami społecznościowymi. Ale jak to jest możliwe? – pewnie część zapyta 🙂 Gdybym nie prowadziła BzB, to pewnie nie miałabym własnych profili na Facebooku czy na Instagramie. Serio. Ja nie przepadam za mediami społecznościowymi, ponieważ dla mnie to ogromne pochłaniacze czasu. I wiem, że wiele innych osób ma podobnie. I do tych osób chcę dotrzeć. Jak to zrobię? Jeszcze nie zdradzę. W kolejnym roku chciałabym wyjść z z BzB do świata offline: uczestniczyć w wydarzeniach branżowych, brać udział w panelach dyskusyjnych, wygłaszać prelekcje, czy też pisać na łamach czasopism branżowych. Cele i ambicje są wielkie.

Jesieniara

Jednak zanim to wszystko nastąpi, chciałabym wzorem ubiegłego roku dać sobie trochę oddechu. Tryb jesieniara uważam za włączony. Jedyne na co teraz mam ochotę to zanurzyć się w lekturze, pod kocykiem z ciepłą herbatą w kubku. I wrócić na wiosnę. Spokojnie, w międzyczasie będę publikować treści wcześniej przygotowane – dla Was ta przerwa będzie niezauważalna. Dwa lata prowadzenia bloga otworzyły przede mną wiele możliwości. Można powiedzieć, że pewne drzwi zostały otwarte. Drzwi, za którymi znajduje się wiele ścieżek i teraz pozostaje wybrać tą jedną konkretną. Ale zanim to nastąpi daję sobie czas – wzorem wielkich twórców, pisarzy czy muzyków, którzy przed napisaniem kolejnej książki lub wydaniem kolejnej płyty, robią sobie twórczą przerwę. I ja chcę zrobić podobnie. Bo najlepsze pomysły wpadają mi do głowy, w chwilach największego relaksu.

Jestem ciekawa, dokąd to wszystko mnie zaprowadzi? Jak będę świętować 3 urodziny BzB, ale też 5 i 10?! Czy za rok przy moim podpisie zamiast blogerka zobaczycie przedsiębiorczyni? Być może. Niewykluczone.

Wszystkiego dobrego!
E.



Tagi:
    SHARE