Mozaika – niebanalny sposób na wnętrze i zewnętrze
Budowa, Wnętrza

Mozaika – niebanalny sposób na wnętrze i zewnętrze

Czy Wy też słysząc hasło „mozaika” macie przed oczami sztukę sakralną rodem z Bizancjum? Przyznam, że dotychczas było to moje pierwsze skojarzenie. Potem przychodziły mi na myśl mozaiki z czasów PRL-u, które w większości niestety lata świetności mają już za sobą. Ostatnio uświadomiłam sobie, że przez dwadzieścia lat mieszkałam w bloku z wielkiej płyty, którego elewacja również była mozaiką. Chyba coś w tym jest, że jeśli mamy z czymś kontakt na co dzień to nie doceniamy piękna danej rzeczy. I muszę przyznać, że z wielkim i pozytywnym zaskoczeniem obserwuje to co się dzieje wokół mozaik w ostatnim czasie. Co chwilę trafiam na artykuły w czasopismach branżowych poświęcone tej tematyce, co może zapowiadać nowy nadchodzący trend w architekturze.

Oglądając prace autorstwa bohaterki dzisiejszego tekstu, zostałam nimi mocno oczarowana. Gdy zobaczyłam zdjęcia z realizacji mozaiki z żurawiami w pewnej kuchni, to zapragnęłam mieć taką u siebie w domu. I to doświadczenie bardzo zmieniło moje postrzeganie mozaik. Stwierdziłam, że jest to sposób na niebanalne wnętrze, ale również i zewnętrze. A skoro Justyna Budzyn, moja dzisiejsza rozmówczyni, ma w swoim dorobku zarówno projekty dla inwestora indywidualnego jak i realizacje prac publicznych, to jest odpowiednią osobą, by przybliżyć nam proces tworzenia mozaik i odnieść to do współczesnych realizacji.

Bohaterka rozmowy

Justyna Budzyn – z pochodzenia krakowianka, która mieszka w Podgórzu koło Barlinka, gdzie prowadzi autorską Pracownię Ceramiki. Naukę tworzenia mozaiki rozpoczęła pod czujnym okiem swojej mistrzyni  Laury O’Hagan w Irlandii. Uczestniczka wystaw i spotkań artystów mozaiki w Europie i Ameryce Południowej; autorka realizacji prac publicznych m.in. w Kostrzynie nad Odrą, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim czy Barlinku; twórczyni mozaikowych projektów street art’owych: Ości i Mapy Szymborskiej; prowadząca warsztaty tworzenia mozaik. Więcej informacji o twórczości Justyny znajdziecie na jej stronie internetowej justynabudzyn.pl

Justyno, zanim zaczniemy rozmawiać o mozaice opowiedz proszę o… swoim domu. Jesteś posiadaczką starego domu, który od wielu lat nieustannie remontujesz. Trzeba przyznać, że bardzo mnie to zaintrygowało. Opowiedz jaki to miało wpływ na to czym się teraz zajmujesz.

Justyna: Gdy miałam 23 lata to kupiłam stary dom w stanie ruiny i musiałam się z NIM zmierzyć. Oczywiście słuchałam sąsiadów i ludzi, którzy mieli większą wiedzę ode mnie lub podobne doświadczenie, jednak ostateczne decyzje podejmowałam sama. Byłam inwestorką. W domu dach był do zmienienia, nie było instalacji, woda była doprowadzona wyłącznie do piwnicy, a toaleta znajdowała się na zewnątrz. Remont robiłam etapowo, popełniałam swoje błędy. One były najcenniejsze.

Wcześniej, pracując dla mojej mistrzyni Laury O’Hagan, na co dzień mierzyłam się z ceramiką architektoniczną, więc szeroko pojęty temat budowy był mi bliski. Połączenie wiedzy zdobytej u Laury i doświadczenia na mojej własnej budowie sprawiły, że najzwyczajniej nie bałam się zaangażować w duże formaty architektoniczne i zamówienia publiczne. Po prostu byłam i jestem „babą z budowy” albo, jeśli wolisz „artystką z budowy” 🙂

Czyli jak widać, decyzja o zakupie inwestycji miała duży wpływ na to czym zajmujesz się w życiu. Opowiedz, jak długo zajmujesz się mozaiką i gdzie się jej uczyłaś.

Justyna: Mozaiką zajmuję się od 2001 roku, czyli prawie od 20 lat. Mozaiki uczyłam się w Irlandii i Hiszpanii u moich mistrzów: wspomnianej wcześniej Laury O’Hagan i Julio Bono Peris’a w Katalonii. Po pewnym czasie uniezależniłam się od nich. Miałam olbrzymią potrzebę eksperymentowania z różnymi materiałami, poszukiwania własnego języka wizualnego i własnych klientów.

Nazywasz siebie artystką komercyjną. Projekty mozaik w mieszkaniach, w domach to dla mnie duże zaskoczenie. Czy mozaika we wnętrzu to popularne rozwiązanie w polskich domach?

Justyna: Popularne, to jest takie słowo dyskusyjne. Czy popularne będzie to co ma w domu 80% społeczeństwa, czy to co ma 50% społeczeństwa?

Powiedzmy 50% …

Justyna: I tu wchodzimy w niuansiki. Co to znaczy MOZAIKA? Mozaiką może być „mozaika” z marketu budowlanego. Mozaiką może też być praca wykonana przez pojedynczego artystę, czy też grupę rzemieślników. Rozumiem, że pytasz o mozaikę artystyczną.

Myślę, że nie jest to bardzo popularna forma, aczkolwiek forma, która powoli wraca do łask. Obserwuję to po ilości zapytań, które miałam parę lat temu i mam teraz. Może to też kwestia tego, że też stałam się bardziej rozpoznawalna. Na pewno nie można powiedzieć, że jest moda na mozaiki. Według mnie, żeby coś było modne, to musiałoby być o tym medialnie głośniej, ludzie koniecznie chcieliby „to” mieć. Mozaiki są kosztowne, nie są też tradycyjnym polskim czy północno-europejskim rzemiosłem. Myślę, że to ma wpływ na ich popularność.

Na pewno jest spory oddolny ruch w wielu miastach, który zajmuje się konserwacją, a raczej ratowaniem mozaik, które powstały za czasów PRL-u. W Szczecinie stworzono mapę mozaik szczecińskich. Zaś pani Bożena Kostuch, która jest kustoszem Muzeum Narodowego w Krakowie wydała monografię „Kolor i blask” o polskich mozaikach, które się zachowały i o które trwa walka. W innych miastach próbuje się ratować mozaiki. Społeczność się uwrażliwia na to, żeby ten dokument minionej epoki zachować. Pokłosiem tych ruchów jest to, że ludzie w ogóle zaczynają myśleć o mozaice. I zadawać pytanie co to jest. Pojawiają się nowi twórcy mozaik. Ale tego wciąż nie można nazwać modą. Według mnie to dobrze. Mody przemijają, a mozaiki wciąż trwają:-)

Jakbyś przekonała inwestorów, że mozaika to ciekawy sposób na wnętrze i zewnętrze?

Justyna: Mozaika daje możliwość do komponowania jej z wieloma materiałami w niesamowicie oryginalny sposób. Mozaiką można inkrustować wiele materiałów. Stosuję to w moich pracach. Bardzo lubię łączyć materiały. Zestawienie polerowanego betonu czy betonu architektonicznego z mozaiką jest niesamowicie atrakcyjne, łączy tradycje i współczesność, mat i błysk. Jeśli ktoś lubi wnętrza rustykalne, to kombinacja drewna z ceramiką jest absolutną perełką.
Wybór mozaiki to oryginalność, nietuzinkowość. Mozaikę cechuje niebywała trwałość powierzchni, to są powierzchnie na lata, które nie będą się łatwo rysować, ani niszczyć czy „pracować” na mrozie. Oczywiście, jeśli mówimy o ekspozycji zewnętrznej typu taras, to też trzeba pamiętać by wszystkie materiały były odporne na ścieranie i czynniki atmosferyczne. Zaletą mozaiki jest jej absolutna niepowtarzalność. Praca artystyczna, nawet jeżeli jest wzorowana, nawet jeżeli jest kopią albo inspirowana czymś – jest niepowtarzalna.

Mówisz, że mozaika jest na lata. Faktycznie jest to zaleta. Ale z drugiej strony żyjemy w czasach, kiedy ludzie często chcą coś zmieniać. Co w sytuacji, jeśli mozaika znudzi się za jakiś czas, to co wtedy można z nią zrobić?

Justyna: Po pierwsze na mozaikę można nałożyć kolejne nowe płytki. Można przykręcić regips albo płytę fermacell i w tym miejscu na nowo coś skomponować. Mozaikę można też skuć. Można też na etapie projektowania tak zaprojektować, by praca była ruchoma.

Jeśli można zaprojektować rzeźbę kinetyczną z elementami mozaiki, tak samo można zaprojektować mozaikę, którą można przenieść w inne miejsce. Czasami tak się zdarza, że coś jeszcze nie jest gotowe albo klient sobie zastrzega: „chciałbym mieć możliwość przeniesienia pracy”. I wtedy nie montuje się pracy trwale, tylko projektuje się pracę na podłożu, które można przenieść jak obraz.

A jak częściej tworzysz? Przygotowujesz mozaiki na podkładzie czy układasz je bezpośrednio na budowie?

Justyna: To zależy o jakim formacie mówimy, ale w zasadzie nigdy nie tworzę na budowie. Prace realizuję u siebie w warsztacie w całości i dzielę na sekcje wielkości 30x30cm, następnie jadę z nimi na budowę, gdzie są montowane.

Jak długo trwa taki montaż?

Justyna: Przede wszystkim montaż mozaiki we wnętrzu powinno się robić bez mebli i przed malowaniem, jeśli to możliwe, tak by nie ubrudzić teoretycznie gotowego wnętrza.

Montaż mozaiki w kuchni to teoretycznie 2-3 dni. Jednego dnia kładziesz mozaikę, drugiego dnia powinno się ją zafugować. Ale w zależności od detalu jaki ma ta mozaika, można napotkać na „niespodzianki” typu drobniutkie odklejające się elementy, których klej nie chwycił. Np. w Szczecinie 15 m2 mozaiki panowie położyli w 4 godziny, natomiast fugowaliśmy ją przez cztery dni, a tak naprawdę to bardziej ją doczyszczaliśmy i dofugowywaliśmy.

Jak odnaleźć się w takich drobnych elementach na budowie?

Justyna: Te elementy są niepowtarzalne i jest ich bardzo dużo, więc nie można byłoby się w nich odnaleźć na budowie, gdyby nie były odpowiednio oznaczone. Np. szczecińską mozaikę robiłam rok. Robiłam ją w sekcjach, bo mój warsztat jest za mały, żeby zmieścić taką powierzchnię w jednym kawałku. Sekcje miały 3,10 m x 80 cm. Gotowa mozaika była dzielona na jeszcze mniejsze sekcje, np. 40 cm szerokości x 50 cm długości. Wszystkie elementy były naklejane na siatkę i od góry zabezpieczane folią samoprzylepną. Każda sekcja była ponumerowana. Ostatecznie na budowę pojechałam z 80 sekcjami puzzla-mozaikowej układanki.

Układanki, którą potem panowie budowlańcy układają na budowie. Jak wygląda sam montaż?

Justyna: Mamy „mapę” pracy np. 80 sekcji, rozkładam je w jeden obraz i ze spokojem tłumaczę jak to ma być położone. Zwracam uwagę panów z ekipy, na montażowo trudne momenty. Omawiamy sobie wszystko po kolei, a oni to później zaczynają kłaść. Ja nadzoruję.

A jak układa Ci się współpraca z ekipą budowlaną? Mozaika to nie jest po prostu zwykłe ułożenie płytek, tutaj trzeba mieć do tego odpowiednie predyspozycje…

Justyna: Montaż to jest z pozoru taka „oczywista budowlanka”, ale pozory mylą. Przy montażu można tak łatwo zniszczyć np. rok pracy, że to niewiarygodne. Naprawdę do montażu potrzeba kogoś kto ma wyczucie. Ktoś kto się zgodzi na to, że mu powiesz „tutaj jest niedofugowane” i to po prostu zafuguje. Albo powiesz „To się ruszyło panowie, musimy to podnieść” i wykonawca drugiego dnia jest gotowy dokonać korekty. Trzeba mieć wykonawców, którzy są gotowi zrozumieć, że wymagasz i że robota ma być bardzo dobrze wykonana. Niby proste, ale wcale nieoczywiste.

Justyna Budzyn podczas pracy
Justyna Budzyn w trakcie tworzenia nowego projektu. Zdjęcie ze strony justynabudzyn.pl

To jest bardzo ważne o czym mówisz, żeby strony się dobrze porozumiewały. Żeby relacja artysta – wykonawca układała się pomyślnie dla obu stron. A czy przy realizacji Twoich projektów współpracujesz jeszcze z kimś innym?

Justyna: Duże tematy wymagają, by współpracować z ludźmi. Współpracuję z inżynierem budownictwa, z architektami. Dla mnie ich wiedza jest niesamowita oraz inspirująca, żeby wymyślać kolejne prace.
Niektóre moje realizacje nie udałyby się gdyby nie wspaniali, cierpliwi wykonawcy. Wykonawcy, którzy dobrze wykonają swoją pracę. Nie trzeba mieć duszy artysty, żeby wykonać pracę artystyczną. Niektóre realizacje zawdzięczam ludziom, z którymi współpraca okazała się niemożliwą. Jestem im wdzięczna za to, że na czas się wycofali albo z „hukiem” się rozstaliśmy, co pozwalało mi szukać kolejnych, z którymi współpraca będzie możliwa. Szczerze szanuje tych, którzy na etapie projektowania i rozmów o realizacji potrafią się wycofać, czując, że ta robota nie jest dla nich. Gorzej z tymi, z którymi trzeba się rozstać podczas realizacji, wtedy są większe emocje, no ale cóż…”żyjemy, by opowiadać historie” 😉

Przyznam, że Twoje dokonania artystyczne wywarły na mnie duże wrażenie. Chciałabym w tym miejscu przywołać projekt związany z noblistką Wisławą Szymborską. Proszę opowiedz o nim.

Justyna: To projekt zakładający stworzenie mapy miejsc, związanych z osobą Szymborskiej. Są miejsca, gdzie mieszkała, czyli Kraków, Kórnik, Toruń oraz miejsca, które odwiedzała, np. podczas wakacji z Filipowiczem, jadąc do sanatorium, czy na wypoczynek z przyjaciółmi. Projekt polega na pozostawieniu jednej lub kilku mozaik z tekstami wierszy w miejscowościach związanym z osobą Noblistki. Projekt jest finansowany dzięki akcjom crowdfoundingowym i wsparciu sponsorów. Gdyby ktoś z czytelników chciał go wesprzeć, serdecznie zapraszam do kontaktu.
Więcej o Mapie Szymborskiej w linku: justynabudzyn.pl/mapa-szymborskiej/

Mapa Szymborskiej mozaika
Mozaika powstała w ramach projektu Mapa Szymborskiej. Zdjęcie ze strony justynabudzyn.pl

Justyno, brawo za pomysłowość oraz za przystępny sposób przybliżania sztuki i wychodzenia z nią do ludzi. Życzę Ci kolejnych interesujących projektów. Dziękuję za rozmowę.

Justyna: Dziękuję.


Jeżeli Ciebie, tak samo jak mnie, zainteresowała twórczość Justyny, to zachęcam Cię do śledzenia jej działalności na jej stronie internetowej justynabudzyn.pl oraz na fan page’u na Facebooku Pracownia ceramiki w Podgórzu.

A czy Ty odważyłbyś się na mozaikę we własnym domu? A może spotkałeś się z mozaiką w pracy podczas realizacji inwestycji budowlanej? Daj znać o tym w komentarzu.

Baba z budowy



    SHARE

2 odpowiedzi na “Mozaika – niebanalny sposób na wnętrze i zewnętrze”

  1. Tak, mam mozaikę na ścianie w łazience (kwiaty) – robiona na zamówienie w Chinach (jednak tam była 4 x tańsza), czas realizacji zamówienia trwał ok 3 tygodni, przyleciała samolotem, 1 paczka a w niej 12 oznaczonych kawałków. Jest piękna, jakość wykonania świetna. Glazurnik doskonale sobie poradził z położeniem na ścianie.