Jak polubić prawo budowlane?
Budowa, Edukacja

Jak polubić prawo budowlane?

Powiem Wam, że kiedy słyszę termin „prawo budowlane” to… czuję się zmęczona 🙂 . Brzmi dziwnie, prawda? Przecież pracuję w branży budowlanej od wielu lat i nieustannie mam styczność z prawem budowlanym. Jednak język, liczne zmiany i poprawki, które wprowadzono w przepisach w ostatnim czasie, skutecznie ćwiczą moją cierpliwość. Konieczność śledzenia przepisów na bieżąco oraz brak jednoznacznego stanowiska w interpretacji poszczególnych kwestii – może zniechęcić niejednego inżyniera. Mnie zdecydowanie zniechęca.

Trochę pesymistyczny wstęp jak na wpis blogowy, ale chcę byście wiedzieli jak to u mnie wygląda. I wiecie co – jestem przekonana, że wiele osób z branży budowlanej ma podobne odczucia. Dlatego ogromnie się cieszę, że są osoby, które prawo budowlane mają w małym palcu, wyjaśnią nam w przystępny sposób każdą jego zawiłość, poinformują nas o nadchodzących w nim zmianach. I taką osobę zaprosiłam do rozmowy. Moją gościnią jest Magda Myszura, specjalistka w zakresie prawa budowlanego, z którą rozmawiam m.in. o tym jak jej zdaniem powinno wyglądać nauczanie prawa budowlanego na polskich uczelniach, jak przygotować się do egzaminu na uprawnienia budowlane oraz czy można zaprzyjaźnić się z prawem budowlanym. Zapraszam do lektury!

Rozmawiam z…

Magda Myszura

z wykształcenia mgr inż. budownictwa, posiada uprawnienia budowlane do projektowania konstrukcji budowlanych. Swoje dotychczasowe doświadczenie zawodowe wykorzystuje tłumacząc inżynierom i architektom przepisy prawa budowlanego. Jest autorką bloga specjalistycznego o nazwie oprawiebudowlanym.pl i wielu produktów (e-booki i kursy) w tej tematyce.

Magdo, dziękuję za przyjęcie zaproszenia do rozmowy. Jesteś specjalistką
od prawa budowlanego. To wymagająca specjalizacja, choćby dlatego że prawo budowlane często się zmienia. Przyznam, że jestem pod wrażeniem tego z jaką łatwością się w nim poruszasz. Myślę, że potrzeba sporo pasji, żeby odnaleźć się w świecie paragrafów. Powiedz jak zaprzyjaźnić się z prawem budowlanym?

Magda Myszura: Dziękuję za zaproszenie. Cieszę się, że możemy porozmawiać o bardzo nielubianej części pracy wielu osób związanych z branżą budowlaną. Może uda nam się trochę odczarować to prawo budowlane, które choć niełatwe, jest niezbędne w naszej pracy. Pytasz, jak się z nim zaprzyjaźnić… Nie wiem, czy mi się to udało ;-). Jest to bardzo trudna relacja, bo tak jak mówisz – prawo ostatnio wyjątkowo często się zmienia i nie jest łatwo być na bieżąco, trzeba ciągle się dokształcać. Dlatego myślę, że można się z nim co najwyżej polubić. Jak? Tak jak z wieloma rzeczami, trzeba je po prostu poznać, zarówno od teoretycznej strony, jak i w praktyce.

Czyli będąc jeszcze studentem budownictwa, niepracującym w zawodzie – nie ma co zaprzątać sobie głowy szczegółami prawa budowlanego?

M.M.: Myślę, że jak najbardziej można i warto się go uczyć na studiach, ale to powinny być ogólne informacje. I to zawsze będzie wyłącznie wiedza teoretyczna. Wiele problemów pojawia się, jak musimy to prawo stosować w praktyce. Wtedy dopiero dowiadujemy się, czego jeszcze nie wiemy, jak niejednoznaczne są przepisy i jak różnie można je rozumieć.

Co sądzisz o tym jak wykładane jest prawo budowlane na uczelniach? Nie tylko na wydziałach budowlanych, ale też architektury, inżynierii środowiska i elektrotechniki – czyli na kierunkach studiów, których absolwenci biorą udział w realizacji inwestycji budowlanych.

M.M.: Mogę tutaj odnieść się do własnych doświadczeń i do tego, co mówią czytelnicy mojego bloga. A wniosek jest taki – prawa budowlanego i innych przepisów regulujących proces budowlany nikt nie uczy. Nie ma takich zajęć w ogóle, a jeśli już są, to często prowadzone przez teoretyków, którzy każą studentom wkuwać przepisy na pamięć. Ja się wtedy zastanawiam: po co? Jaki jest sens uczyć się na pamięć czegoś, co może być nieaktualne, gdy skończymy studia.

Ja na studiach miałam wykład i seminarium z prawa budowlanego. Jeśli pamięć mnie nie myli, to musieliśmy przygotować w grupach prezentację z wybranego zagadnienia. Mojej grupie przypadły obowiązki i prawa uczestników procesu budowlanego. I dzięki temu ten temat był mi dobrze znany. Gorzej z innymi zagadnieniami. Jak Twoim zdaniem prawo budowlane powinno być tłumaczone studentom?

M.M.: Przydałyby się zajęcia prowadzone przez praktyków, którzy powiedzieliby, jakie przepisy regulują proces budowlany, gdzie szukać tych przepisów, jak wygląda proces budowlany, jakie przepisy musi znać projektant, jakie kierownik budowy itd. Nie chodzi o to, żeby uczyć się tych przepisów na pamięć, tylko żeby wiedzieć, że one są, co się w nich znajduje i przede wszystkim – gdzie ich szukać, skąd je brać. Bo wszystkie przepisy są ogólnie dostępne za darmo, ale nie wszyscy to wiedzą. A na naukę konkretnych przepisów przyjdzie czas w pracy zawodowej, bo w każdym zawodzie przydają się inne przepisy.

Robiąc ukłon w stronę Czytelników – powiedz, gdzie można zapoznać się z przepisami?

M.M.: Wszystkie przepisy są publikowane w Dzienniku Ustaw oraz w Internetowym Systemie Aktów Prawnych. To drugie źródło jest lepsze, bo możemy szukać przepisów po hasłach, a przy konkretnych ustawach i rozporządzeniach mamy informację, czy dany akt prawny jest obowiązujący, czy został zmieniony, czy istnieje tekst jednolity. Przy wielu (jak na przykład przy prawie budowlanym) jest dostępny tekst ujednolicony, czyli uwzględniający wszystkie zmiany wprowadzone po ogłoszeniu tekstu jednolitego, a mówiąc prościej – po prostu aktualny.

Jakie są Twoje sprawdzone sposoby na efektywną naukę prawa budowlanego?

M.M.: Moim zdaniem przepisy najlepiej najpierw poznać w teorii, poczytać ustawę, rozporządzenia, a potem doszkalać się już w praktyce. Nic nas tak dobrze nie nauczy przepisów, jak właśnie praktyka, codzienna styczność z tymi przepisami. I właśnie w praktyce okaże się, że w większości zawodów na co dzień musimy znać tylko niewielką część przepisów. O pozostałych wystarczy wiedzieć, że są i wiedzieć, gdzie ich szukać w razie potrzeby.

Magda na bieżąco śledzi ustawy i rozporządzenia, aby w przystępny sposób wytłumaczyć zawiłości przepisów na jej blogu oprawiebudowlanym.pl Zdj. Archiwum prywatne Magdy Myszura

Jakie materiały możesz polecić do nauki prawa budowlanego, warunków technicznych, rozporządzeń?

M.M.: Najlepszymi materiałami są same ustawy i rozporządzenia. Ale żeby je poznać potrzeba sporo czasu i wytrwałości. Bo są pisane trudnym językiem, bo nie są logicznie uporządkowane, w wielu przepisach mamy odwołania do innych przepisów, a w tych z kolei do kolejnych. Nie każdy ma czas albo chęci na to, by próbować samodzielnie przebrnąć przez przepisy. Na szczęście jest dostępnych coraz więcej materiałów – zarówno płatnych, jak i bezpłatnych – tworzonych przez praktyków i pisanych ludzkim językiem. A nie prawniczym i nie akademickim. Tylko kupując takie materiały, zwracajmy uwagę na ich aktualność, bo przepisy często się zmieniają. Tutaj nieskromnie polecę mój blog oprawiebudowlanym.pl, gdzie właśnie prostym językiem wyjaśniamy przepisy budowlane.

Potwierdzam. Twój blog i tworzone przez Ciebie produkty są ogromnie pomocne dla wielu inżynierów z naszej branży. Potrzebowaliśmy kogoś takiego jak Ty w sieci 🙂

M.M.: Dziękuję. Bardzo mi miło to słyszeć. Cieszę się, że to co robię, się przydaje :).

Jednym z pierwszych, a czasem i jedynych momentów, kiedy inżynier kompleksowo uczy się prawa budowlanego, jest czas nauki do egzaminu na uprawnienia budowlane. Co poradziłabyś osobom przygotowującym się do egzaminu?

M.M.: Z przepisami stykamy się już wcześniej – gdy zaczynamy pracę. Z tym że wtedy mamy styczność z bardzo niewielką częścią przepisów. A do uprawnień budowlanych niestety musimy się nauczyć wielu przepisów, z którymi w codziennej pracy nie mamy i nie będziemy mieć do czynienia, bo zwyczajnie nie są nam potrzebne. Dlatego osobom przygotowującym się do egzaminu na uprawnienia budowlane poleciłabym po prostu rozwiązywanie jak największej ilości testów. Tylko zwracajmy uwagę na ich aktualność, bo przepisy często się zmieniają. Po więcej porad zapraszam na mój blog, m.in. do artykułu 4 rzeczy, które warto wiedzieć, jeśli przygotowujesz się do egzaminu na uprawnienia budowlane

Jestem ciekawa co sądzisz o formie i zakresie tematycznym egzaminu na uprawnienia budowlane. Masz jakieś przemyślenia w tym temacie?

M.M.: Jeśli chodzi o egzamin pisemny, w takiej formie jak jest obecnie, to uważam, że jest to jedno wielkie nieporozumienie. Musimy wykuć na pamięć mnóstwo przepisów, które w codziennej pracy nie są nam do niczego potrzebne. Pytania są podchwytliwe, odpowiedzi bardzo do siebie podobne. Często pytania nie mają żadnego związku ze specjalnością, w której zdający chce zdobyć uprawnienia. I wreszcie: po co uczyć się na pamięć przepisów, które często są nieaktualne już w momencie pisania egzaminu. Chyba lepiej byłoby po prostu wiedzieć, jak – tak ogólnie – wygląda proces budowlany, jakie przepisy go regulują i gdzie szukać tych przepisów. Natomiast tych przepisów, które są nam potrzebne w codziennej pracy (a jest ich stosunkowo niewiele w porównaniu z wszystkimi przepisami budowlanymi) i tak się z czasem nauczymy, bo będziemy często do nich zaglądać.

A część ustna egzaminu?

M.M.: Natomiast egzamin ustny już jak najbardziej ma sens. Choćby dlatego, że możemy korzystać z materiałów, mamy czas, żeby przygotować się do odpowiedzi. I same pytania są już ściśle związane ze specjalnością, w której zdajemy.

Jakie zawody z branży budowlanej wymagają szczególnej znajomości przepisów?

M.M.: Szczególnie stanowiska urzędnicze. Urzędnicy pracujący w tzw. organach administracji architektoniczno-budowlanej (czyli przyjmujący zgłoszenia i wydający pozwolenia) oraz nadzoru budowlanego muszą najszerzej i najdokładniej znać przepisy. Ale tu znowu jest tak, że nie wszyscy muszą znać całe prawo budowlane i inne przepisy, ale wszyscy powinni się orientować, jakie przepisy istnieją i jakie kwestie regulują. Dobrą znajomość prawa budowlanego muszą też mieć projektanci. Największą ci z nich, którzy kompletują dokumentację i zajmują się formalnościami dla inwestorów – to są zazwyczaj, choć nie zawsze, architekci.

Dobrze, że zaznaczyłaś, że nie zawsze. Ja sama zajmowałam się kompletowaniem dokumentacji do niejednego projektu budowlanego budynku jednorodzinnego. A przypomnę, z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa a nie architektem.

M.M.: Tak, bo kompletować dokumentację i załatwiać formalności może każdy z projektantów. Inwestorzy często myślą, że projektant jest jeden i że jest to architekt. Przynajmniej dopóki nie zaczną się tym dokładniej interesować przy okazji własnej budowy. Dlatego zawsze powtarzam, że projektantów jest wielu.

Magda Myszura tworzy wiele kursów i e-booków, związanych z przepisami branży budowlanej. Zdj. Archiwum prywatne Magdy Myszura.

Przed Tobą absolwent architektury albo budownictwa, rozpoczynający pierwszą pracę w zawodzie. Jakie przepisy warto znać w pierwszej kolejności?

M.M.: Odpowiedź zależy od zawodu. Tak naprawdę każdy uczestnik procesu budowlanego musi znać inne przepisy i inną część prawa budowlanego. Inne przepisy dotyczą projektantów, inne kierowników budów. Podobnie inne przepisy muszą znać urzędnicy wydający pozwolenia, a inne ci pracujący w nadzorze budowlanym. Wszyscy powinni przeczytać prawo budowlane, żeby wiedzieć, co w nim jest i jakie kwestie reguluje. Natomiast nie muszą umieć wszystkich zagadnień, które porusza ta ustawa. Każdy z nich musi poznać te przepisy, które dotyczą jego pracy.

To uściślając, co powinien znać asystent projektanta, inżynier budowy, urzędnik?

M.M.: Asystent projektanta przede wszystkim tę część prawa budowlanego, która opisuje postępowanie poprzedzające rozpoczęcie robót budowlanych. Oprócz tego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego oraz rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać różne obiekty budowlane (i tutaj też są różne warunki techniczne zależne od specjalności i tego, co projektujemy). Inżynier budowy musi znać głównie przepisy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz te przepisy prawa budowlanego, które dotyczą prowadzenia robót budowlanych. Urzędnicy muszą znać przede wszystkim Kodeks postępowania administracyjnego i znowu – różne przepisy prawa budowlanego i innych ustaw i rozporządzeń. Jeśli chodzi o urzędników organów administracji architektoniczno-budowlanej – te, które dotyczą projektowania, a jeśli chodzi o urzędników nadzoru budowlanego – głównie te dotyczące prowadzenia robót.

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. A teraz proszę opowiedz o swojej działalności w sieci. Gdzie Cię można znaleźć?

M.M.: Prowadzę blog oprawiebudowlanym.pl, gdzie prostym językiem wyjaśniamy przepisy budowlane. Z blogiem związany jest newsletter i profile w mediach społecznościowych. To właśnie na blog serdecznie zapraszam wszystkie osoby zawodowo związane z branżą budowlaną, które chcą lub muszą 😉 poznać prawo budowlane i przepisy wydane na jego podstawie.

Co sprawiło, że postanowiłaś specjalizować się w prawie budowlanym?

M.M.: Trochę przypadek :). Miałam przerwę w pracy na etacie (a pracowałam wtedy w urzędzie), gdy wprowadzono duże zmiany w prawie budowlanym. Po przerwie planowałam wrócić na etat, więc żeby być na bieżąco, zaczęłam się uczyć tych nowych przepisów. To, czego się o nich dowiedziałam, opisywałam na blogu. Jakiś czas później dzięki blogowi zaczęli mnie znajdować klienci. Blog stał się podstawą mojej freelancerskiej działalności – pisałam teksty na zlecenie. Z czasem zaczęłam prowadzić szkolenia i wydawać własne e-booki. Teraz skupiam się na tym ostatnim. Jak widać: w efekcie nie wróciłam już na etat, a moją pracą stał się blog.

Ciekawa historia. Jak widać życie pisze nieprzewidziane scenariusze. Tęsknisz za pracą w urzędzie?

M.M.: Czy tęsknię? Nie, nie tęsknię. To jest trudna, odpowiedzialna i kiepsko płatna praca. Wiem, jaki jest stereotyp urzędnika, że siedzi i nic nie robi, jest opłacany z naszych podatków, i w dodatku pracę dostał po znajomości. Ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Mówię tutaj oczywiście o własnych doświadczeniach i takich urzędach, w jakich pracowałam, czyli wydziałach architektury organów pierwszej instancji. Niemniej jednak bardzo się cieszę, że pracowałam w tych urzędach. Pozwoliło mi to spojrzeć z zupełnie innej strony na przepisy i projektowanie. Bardzo dużo się nauczyłam. I bez tej pracy nie miałabym teraz bloga i firmy. Tak że niczego nie żałuję, ale nie tęsknię :).

Co powiedziałabyś osobie, która myśli o pracy w urzędzie? Nie jest to popularna ścieżka zawodowa.

M.M.: Myślę, że warto wiedzieć, że są różne urzędy i można w nich robić różne rzeczy. Na przykład: można tak jak ja pracować w tzw. organie administracji architektoniczno-budowlanej i wydawać pozwolenia czy przyjmować zgłoszenia, można prowadzić postępowania odwoławcze w organach wyższej instancji. Można też pracować w nadzorze budowlanym i zajmować się np. legalizacjami samowoli budowlanych albo w urzędach miast czy gmin i zajmować się miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego czy decyzjami o warunkach zabudowy. Do pracy w urzędzie wymagana jest bardzo dobra znajomość przepisów, nie tylko budowlanych, ale też np. kodeksu postępowania administracyjnego. I często podczas postępowania kwalifikacyjnego jest przeprowadzany egzamin z tych przepisów. Ja właśnie tak miałam – najpierw był egzamin testowy, który przypominał ten z uprawnień budowlanych. Myślę, że dobrze go zdałam właśnie dlatego, że byłam krótko po egzaminie na uprawnienia. Potem na rozmowie kwalifikacyjnej musiałam ocenić konkretny projekt pod względem zgodności z przepisami.

Jakie masz plany zawodowe?

M.M.: Cały czas rozwijam blog oprawiebudowlanym.pl. Tworzę nowe treści: zarówno bezpłatne, jak i płatne poradniki i szkolenia. Aktualizujemy też istniejące materiały. W tym momencie intensywnie pracuję nad drugim wydaniem poradnika Jak sporządzić kompletny projekt budowlany. Praktyczny poradnik nie tylko dla projektantów, który poświęcony jest nowej formie projektu budowlanego, jaka się niedawno pojawiła. Oprócz tego niedawno założyłam drugi blog magdamyszura.pl, na którym dzielę się wiedzą na temat budowania marki eksperckiej i prowadzenia bloga. Z tym blogiem jest też związany profil na Instagramie @magdamyszura, na którym oprócz publikowania treści edukacyjnych, pokazuję kulisy mojej pracy. Tak że serdecznie zapraszam wszystkie osoby zainteresowane przepisami budowlanymi lub/i budowaniem marki eksperckiej i prowadzeniem bloga :).

Znam oba profile i śledzę je na bieżąco. Życzę pięknego, dalszego rozwoju! Dziękuję bardzo za rozmowę.

M.M.: Dziękuję. Bardzo miło było z Tobą porozmawiać :).


I choć pewnie jeszcze minie trochę czasu zanim polubisz prawo budowlane, to mam nadzieję, że po lekturze tego tekstu spojrzysz na nie w inny sposób.

A jakie są Twoje sposoby na naukę prawa budowlanego?

Daj znać w komentarzu.

Baba z budowy



    SHARE

4 odpowiedzi na “Jak polubić prawo budowlane?”

  1. Super…Pani Ewa pierwsze kroki stawiała w Zarzycki Konstrukcje Budowlane jeszcze podczas studiów-))) A Pani Magdaleny opinie są niezwykle cenne i dobre. Lubię poczytać. Muszę ten Super poradnik zamówić to będzie przydatny dla młodych zaczynających przygodę z projektami budowlanymi. Serdeczności i powodzenia oby Paniom.

    Rafał Zarzycki

  2. Świetny wywiad, uważam, że wiedza jaką przekazuje Magda na swoim blogu jest bezcenna dla każdej osoby związanej z procesem budowlanym. Czy to dla studentów, czy dla osób starających się o uprawnienia budowlane czy w końcu dla właścicieli firm.
    Przepisy są tak zawiłe, że bardzo ciężko dojść samemu do tego o co w nich tak dokładnie chodzi, dzięki materiałom od Magdy mamy świadomość tego co czytamy i jest to w naprawdę przejrzystej, zrozumiałej formie.

    Pozdrawiam Was,
    mgr inż. Agata Podsiadło